Oś liczbowa Index          Orlen ceny          ORZEŁ PTAK          Orlen Gaz          ORS Hipp          ORP Kondor


Menu oś Berlin Rzym Tokio Os Armii Krajowej oś bolesława chrobrego OS fingerprinting tool os obrotu Ziemii oś podwzgórze przysadka oś symetrii pozioma OS 11 OS 60 os comerce ....Organizer CASIO BN-10 Alegro BCM ! ! ! mieszkanie osiedle Kaczeńcowa Łódź organizuje jam-session dla muzykow-amatorow
Newsletter Your E-mail Address:

  Subscribe
  Un-Subscribe



Login here
Uid 
Pwd
            
                     
         

 

Search This Site
two or three keywords

          
Tell a Friend About This Web Site!

Your Email  
Friend's Email
Message

     

                                       

                                                                                                                                     

 
Welcome to ArticleCity.com

Wyświetlono wypowiedzi znalezione dla frazy: Oś liczbowa





Temat: (.) teoria punktu...
Uwaga:
Ten tekst przeznaczony jest dla Ludzi rozumnych i rozumiejących.
Fanatycy Teorii Mnogości - NIE CZYTAĆ!
pl.sci.filozofia + alt.pl.matematyka

<pazdziernik@NOSPAM.gazeta.pl


j.mach:
| Ps. A czy odcinki stale malejo, jak wyobrażone punkty,
| czy so stałe ?
Z tej strony co wymiaru nie posiadajo - malejo jak punkty,
z tej co majo wymiar - so stałe. To oczywiste. Malejo by
stracić grubość, albo nawet - by stracić wymiar.

p.


Domyślnie, w myślach można to sobie wyobrazić tak:
Rysyjemy sobie w głowie sześcienną kostkę żółtego sera.
Ta kostka ma wymiar objętościowy - ma więc parametry x,y,z.
Za pomocą narzędzia zwanego myśl - tniemy tę kostkę na dwie równe połowy
w taki sposób aby "x" i "y" nie zmieniało, się natomiast "z" dzieliło się na pół.
Dzieląc w myślach uzyskiwane połowy na kolejne połowy - uzyskujemy
coraz cieńsze plasterki sera.
W realu taki eksperyment nie byłby możliwy bowiem prawdziwy ser
zbudowany jest (jak pokazuje empiria) z atomów i chcąc kroić prawdziwy ser
podanym sposobam trzebaby mieć narzędzie do krojenia atomów na plasterki
a takiego narzędzia nie ma, więc powyższy eksperyment jest myślny.
Arytmetyka pokazuje, że dzieląc "z" na coraz mniejsze połówki, ich wielkość
maleje w kierunku ZERA ale nie ma takiej skończonej liczby "z" której
nie dałoby się podzielić na połowę a więc ten podział wydaje się, że nie ma
końca, choć "z" robi się tak małe, że prawie niewidzialne oczyma wyobraźni.
W tym miejscu wyobraźni nie starcza więc powinien się włączyć UMYSŁ
z następującą dedukcją:
skoro kostka sera x,y,z jest ciągła i dotyka z=0 to podział na plasterki
musiał się dokonać, a ilość tych podziałów była większa od największej.
SER podzielił się SAM własną granicą w z=0 - zniknął więc wymiar
objętościowy. Po tej niewyrażalnej ilości podziałów pojedynczy plasterek sera
stał się kwadratem dwuwymiarowym x,y bowiem trzeci parametr "z" przestał
wpływać na objętość V=x*y*z dla z=0 V=0.
Zakończony w granicy podział połówkowy sera - to przejście do wymiaru
niższego, którym dla objętości - jest pole powierzchni.
Kwadrat x,y nie ma już objętości ale ma pole S=x*y.
Możemy więc dalej kroić ser w myślach, ale skoro z już nie ma to kroimy "y"
na kolejne połówki i tak jak po pokrojeniu "z" na niewyobrażalną ilość
elementów uzyskaliśmy granicę, tak po pokrojeniu "y" na niewyobrażalną ilość
paseczków - także uzyskamy granicę bo "y" dotyka zera.
Taki paseczek w granicy traci pole powierzchni ale ma długość - przechodzi
więc do wymiaru niższego dla pola powierzchni - długość nie ma powierzchni
ale sama w sobie ma swój własny wymiar długości.
Po dwukrotnym przejściu przez wymiary krojąc ser uzyskaliśmy odcinek
sera, który ma tylko jeden wymiar określony parametrem "x".
Możemy więc kroić dalej dzieląc w myślach serowy odcinek "x" na połowy.
Granicą oczywiście jak najbardziej osiągalną jest x=0 - wystarczy dokonać
tę samą ilość podziałów nazwaną "ilość niewyobrażalna"
Po osiągnięciu granicy odcinek serowy przechodzi do podwymiaru
stając się PUNKTEM o wielkości ZERO ale wartości niezerowej
niewyobrażalnie mniejszej od długości "x" tak jak długość "x" była
niewyobrażalnie mniejsza od pola S=x*y, Tak jak pole S=x*y było
niewyobrażalnie mniejsze od objętości V=x*y*z
niewyobrażalne ale przeliczalne (!) a proporcja dla sześcianu jest stała:
V/S = S/D = D/P = Re1
V - objętość a^3
S - pole powierzchni a^2
D - długość a^1
P - potencjalność a^0
T - tendencjały a^n dla n 3
Re1 to nieskończoność ograniczona. To ilość wszystkich odcinków
jednostkowych o długości 1, tworzących nieskończoną liczbową Kartezjusza.
Re1 to liczba niewyobrażalna ale konkretna - jest ilością wszystkich pól
wiersza PEŁNEGO, a więc takiego nieskończonego wiersza w Tabeli N^2
w którym nie ma pustych pól.
Edward Robak* z Nowej Huty
~°<~
"Prawda nie kłamie"
kopia na http://groups.google.pl/group/pl-sci-matematyka?hl=pl

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Chciałbym zmienić porządek rzeczy
"spit" <spit@NOSPAM.gazeta.pl


"Robakks" <roba@gazeta.pl
| "spit" <spit@NOSPAM.gazeta.pl
| | "Robakks" <roba@gazeta.pl
| | |  |   Linia półprosta także jest nieskończona, ale ma początek, którym
| |  |   może być dowolny punkt na prostej dzielący prostą na dwie
| |  |   półproste.
| |  |   Pan jak piszesz - nie potrafisz sobie wyobrazić wiersza
| |  |   nieskończonego. Proszę mi więc napisać odpowiedź na takie
| |  |   pytanie:
| |  |   Czy pasmo zawarte pomiędzy dwoma równoległymi prostymi
| |  |   na płaszczyźnie Euklidesa ma pańskim zdaniem długość nieskończoną
| |  |   - czy skończoną?
| |  |   Takie pasmo to taśma w maszynie Turinga.
| |_|_____________________________________________________
| |_|_____________________________________________________
| |  |
| Wiec jak: ma nieskończoną długość - czy nie? :-)
| Edward Robak* z Nowej Huty
| Takie pasmo w teorii ma nieskończoną długość. ;P
| Więc uważasz Pan, że geometryczna półprosta Euklidesa
| ma nieskończoną długość w teorii?
| Edward Robak* z Nowej Huty
Co się Pan tak obrażasz i tniesz teorie w praktyce.
| Edward Robak* z Nowej Huty
Czy tak wypada Nauczycielowi uczyć ucznia ;).
| Edward Robak* z Nowej Huty
-------------------------
Ja tylko chciałem się dowiedzieć jak w praktyce przekreśla Pan nieskończony
| Edward Robak* z Nowej Huty
wiersz  nieskończonym ciągłym przekreśleniem?
| Edward Robak* z Nowej Huty
-------------------------
Może to być nawet przepis w Pana wyobraźni,
| Edward Robak* z Nowej Huty
po prostu chciałem wiedzieć kiedy Panu w głowie coś mówi że pojawił się
| Edward Robak* z Nowej Huty
koniec nieskończonego przekreślania pól bez wstawiania sciemy typu
| Edward Robak* z Nowej Huty
___...___,
bo sam Pan walczy z uproszczeniami typu 0,(9)=1 nie?
| Edward Robak* z Nowej Huty
Pan przekreślasz nieskończenie w pełni świadomie czy z chwilową  przerwą
| Edward Robak* z Nowej Huty
"..." jej?
Sam Pan się przecież nie oszuka?


Nie możemy się porozumieć, bowiem Pan chcesz pisać o TEORIACH
a JA piszę o LOGICE. Edward Robak* z Nowej Huty
Wielcy mędrcy odkryli słowo ciągłć i odkryli słowo koniec, przekazując
te słowa przyszłym pokoleniom. Edward Robak* z Nowej Huty
W linii prostej nie ma żadnych trzech kropek, bowiem jest ciągła, a jest
nieskończona linia prosta, bowiem nie ma końców. Edward Robak*
Trzy kropki to umowa oznaczająca brak końca. Edward Robak* z Nowej Huty
"nieskończony wiersz zaznacza się nieskończonym
przekreśleniem" poprzez przesunięcie nieskończonej prostej
na nieskończony wiersz tak samo jak liczbową y tworzy się
poprzez skręcenie osi x na płaszczyźnie. Edward Robak* z Nowej Huty
Nic tu nie trzeba tworzyć, bowiem nieskończone proste i nieskończone
półproste już SĄ. Edward Robak* z Nowej Huty
Te nieskończone w wymiarze liniowym figury geometryczne, nie tworzy się
- lecz odkrywa. Edward Robak* z Nowej Huty
Jeśli odkryłeś Pan dwie nieskończone równoległe proste na płaszczyźnie
Euklidesa, to napisz mi Pan: czy to pasmo zawarte pomiędzy nimi jest
nieskończone teoretycznie czy logicznie? Edward Robak* z Nowej Huty
OK.
odpowiadałem na post Kolegi :)
"spit" <spit@NOSPAM.gazeta.pl

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Chciałbym zmienić porządek rzeczy


| "spit" <spit@NOSPAM.gazeta.pl
| | "Robakks" <roba@gazeta.pl
|

| | Nie możemy się porozumieć, bowiem Pan chcesz pisać o TEORIACH
| | a JA piszę o LOGICE. Edward Robak* z Nowej Huty
| | Wielcy mędrcy odkryli słowo ciągłć i odkryli słowo koniec, przekazując
| | te słowa przyszłym pokoleniom. Edward Robak* z Nowej Huty
| | W linii prostej nie ma żadnych trzech kropek, bowiem jest ciągła, a jest
| | nieskończona linia prosta, bowiem nie ma końców. Edward Robak*
| | Trzy kropki to umowa oznaczająca brak końca. Edward Robak* z Nowej Huty
| | "nieskończony wiersz zaznacza się nieskończonym
| | przekreśleniem" poprzez przesunięcie nieskończonej prostej
| | na nieskończony wiersz tak samo jak liczbową y tworzy się
| | poprzez skręcenie osi x na płaszczyźnie. Edward Robak* z Nowej Huty
| | Nic tu nie trzeba tworzyć, bowiem nieskończone proste i nieskończone
| | półproste już SĄ. Edward Robak* z Nowej Huty
| | Te nieskończone w wymiarze liniowym figury geometryczne, nie tworzy się
| | - lecz odkrywa. Edward Robak* z Nowej Huty
| | Jeśli odkryłeś Pan dwie nieskończone równoległe proste na płaszczyźnie
| | Euklidesa, to napisz mi Pan: czy to pasmo zawarte pomiędzy nimi jest
| | nieskończone teoretycznie czy logicznie? Edward Robak* z Nowej Huty
| | OK.

| Wolalbym poprostu żeby taka tabela NxN była zaczepiona w przedziale <0,1
| i
| zajmowała się analizą niewymierności i nieskończoności urojonych.
| Re1 mogłoby oznaczać urojoną nieskończoność w przedziale ;-) i nikt nie
| miałby nic przeciwko - tak sądze ;o).

| Takie abstrakcyjne pasmo ma długość i szerokość,czyli logicznie tworzy w
| abstrakcji nieskończone pole.

| JA jestem przeciwnikiem tworzenia urojeń bez desygnatów. Edward Robak*
| Przedział <0,1jest urojeniem dopóki nie pokaże się co to jest i do tego
| zmierza pytanie o pasmo. Edward Robak* z Nowej Huty
| Pasmo jest abstrakcyjne ale logiczne, bowiem opiera się na pojęciach
| brak końca i ciągłć linii. Edward Robak* z Nowej Huty
| twierdzenie:
| ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
|    Pasmo wyznaczone dwoma prostymi równoległymi
|    na pałszczyźnie Euklidesa - ma długość nieskończoną.
| ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
| Rzecz jest abstrakcyjna czyli umysłowa. Jak na razie nie ma potrzeby
| wyszukiwania analogii w fizycznym świecie REALA. Edward Robak*
| Powyższe twierdzenie nie jest teorią, bowiem nic tutaj się nie zakłada.
| Edward Robak* z Nowej Huty
| Należy sobie wyobrazić płaszczyznę nieskończoną, na niej dwie proste
| nieskończone nieprzecinające się, oraz obszar zawarty pomiędzy tymi
| prostymi. Edward Robak* z Nowej Huty

Jak wyobrazić sobie w pełni to bez oszukiwania samego siebie?
Tak jak Stwórcę że ma brodę i wąsy choć nie ma ciała?
A może anioła ,który ma skrzydła choć nie ma ciała?
Nieskończoność może Pan sobie wyobraźić skończenie gdzie na końcu Pana
wyobraźni stoi znak-symbol "end of the road",
ale to okłamywanie samego siebie i przeinaczanie prawdy.

| Ten obszar to strefa rozdzielająca płaszczyznę na dwie części.
| Gdyby pasmo nie było nieskończone, to obiekty z jednej części mogłyby
| przemieszczać się do drugiej. Edward Robak* z Nowej Huty

Jest nieskończone ,ale i prawdziwie niewyobrażalne.

| Po rozdzieleniu płaszczyzny pasmem takie przemieszczanie - nie jest
| możliwe.
| Edward Robak* z Nowej Huty
| Czy zgadzasz się Pan z powyższym?

Nie jest możliwe :-) ...dla skończoności
oooooooo
oo-----oo
oooooooo
oo-----oo
oooooooo

Dobra bez żartów jedźmy dalej ...

| Jeśli tak to proszę potwierdzić a wówczas będziemy mogli zastanowić się
| co znaczą słowa 'nieskończona długość'. OK?

OK Czekam.


To znaczy co tu jest oszukiwaniem samego siebie? :o) Edward Robak*
Czy słowo brak końca jest oszukiwaniem samego siebie? Edward Robak*
A może słowo ciągłć jest oszukiwaniem samego siebie? Edward Robak*
Aby kontynuować temat to niestety musimy rozstrzygnąć, czy FAKT, że
pasmo ma nieskończoną długość jest oszukiwaniem samego siebie, czy nie.
Edward Robak* z Nowej Huty
Mowa tu o wymiarze liniowym odwzorowanym algorytmem rekurencyjnym n+1.
Edward Robak* z Nowej Huty
Czy twierdząc, że linia prosta ma nieskończoną długość  - oszukuje się
samego siebie? :o)

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Zzziiiieeeeeeeewww...!
"jbackk" <jba@gmail.com


On 16 Lis, 07:58, "Robakks" <Roba@gazeta.plwrote:
| Ciekawe, że przyroda wykorzystała rozciętą wstęgę Mobiusa i przeciętą
| wzdłuż - jako nośnik informacji genetycznej tworzący genotyp żywej komórki.
| DNA to właśnie takie dwa świderki skręcane n-oo i zatrzymane przed
| osiągnięcim granicy. Jedna krawędź styku się rozdziela i dzieje się CUD:
| z jednego makarona powstają dwa czyli 1*0=odwrócone 0.
| Pewien słynny gumiarz chciał to zbadać i zaproponował doświadczenie.
| Polecił by kupić 1 metr gumki do majtek. Jeden koniec przywiązać do gałęzi
| a na drugim końcu doczepić wektor prostopadły do powierzchni, skręcić
| i puścić. Jeśli wektor będzie zmieniał położenie to udowodni światu, że
| gumka do majtek także może być wstęgą Mobiousa bo aby wektor mógł
| przyjąć to samo położenie jakie miał na starcie musi zapamiętać ile
| razy i w którą stronę się kręcił by się odkręcić. Ot i cała tajemnica pamięci
| polegająca jak widać na kręceniu 2 * X =0
| "Nie kręć" <= może oznaczać: zapomnij czego uczono Cię na pamięć.
| Myśl samodzielnie i ze zrozumieniem. :-)
| Edward Robak* z Nowej Huty
DNA jest tylko podobne do wstęgi - bo jest rozcięte w szerz.
Gumiarz byłby dobry, gdyby przedstawił jak wyznacza się 0
na osi nieskończoności. Jakiś kontrprzykład?
Pozdr,J


To zależy Drogi jbackku od podejścia. Gdy weźmiesz wstęgę Mobbiusa
i rozetniesz ją w poprzek - to dalej będzie to ta sama wstęga Mobbiusa
tyle, że rozcięta. Przy takim rozumieniu jak najbardziej poprawnym
- wstęga jest cały czas tym samym tylko w innej formie. Analogią niech będzie
jajko surowe i gotowane. To jest to samo jajko tylko trochę jakby inne ;D
. . .
Co do wyznaczania ZERA na osi nieskończoności - to sprawa jest prosta.
nieskończoniości nie jest rzeczą obiektywną, a więc nie ma desygnatu
w świecie REALNYM. Istnieje jako byt myślny odkryty w przestrzeni SŁOWA.
Do odkrywcy należy prawo nadawania nazw swoim odkryciom.
liczbową odkrył Franzuz Kartezjusz i on ustalił w jaki sposób wyznaczać 0.
Rene zauważył, że dwie proste prostopadłe na płaszczyźnie Euklidesa
przecinają się w jednym punkcie. Punkt ten nazwał początkiem układu współrzędnych i opisał go
symbolem "0", a prostym nadał imię 'osie układu
współrzędnych'.
Jak widzisz na początku był Euklides ze swoją płaszczyzną i prostymi.
Kartezjusz skrzyżował te proste na płaszczyźnie a wspólny punkt nazwał ZERO
...i tak zostało do dziś. Oszołomowie i alefianci mogą kombinować:
jak tu spieprzyć dzieło Kartezjusza - mogą więc wymyślać zupełnie inne
znaczenia dla raz nadanej nazwy, ale te qwymysły* nie zmienią tego
o czym piszę i co jest DOROBKIEM LUDZKOŚCI. :-)
Edward Robak* z Nowej Huty
* qwymysły <= to nie jest literówka lecz zbitka. Prefiks q to skrót od qurve
a więc krzywość.

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Zzziiiieeeeeeeewww...!
On 16 Lis, 09:13, "Robakks" <Roba@gazeta.plwrote:


"jbackk" <jba@gmail.com

| On 16 Lis, 07:58, "Robakks" <Roba@gazeta.plwrote:
| Ciekawe, że przyroda wykorzystała rozciętą wstęgę Mobiusa i przeciętą
| wzdłuż - jako nośnik informacji genetycznej tworzący genotyp żywej komórki.
| DNA to właśnie takie dwa świderki skręcane n-oo i zatrzymane przed
| osiągnięcim granicy. Jedna krawędź styku się rozdziela i dzieje się CUD:
| z jednego makarona powstają dwa czyli 1*0=odwrócone 0.
| Pewien słynny gumiarz chciał to zbadać i zaproponował doświadczenie.
| Polecił by kupić 1 metr gumki do majtek. Jeden koniec przywiązać do gałęzi
| a na drugim końcu doczepić wektor prostopadły do powierzchni, skręcić
| i puścić. Jeśli wektor będzie zmieniał położenie to udowodni światu, że
| gumka do majtek także może być wstęgą Mobiousa bo aby wektor mógł
| przyjąć to samo położenie jakie miał na starcie musi zapamiętać ile
| razy i w którą stronę się kręcił by się odkręcić. Ot i cała tajemnica pamięci
| polegająca jak widać na kręceniu 2 * X =0
| "Nie kręć" <= może oznaczać: zapomnij czego uczono Cię na pamięć.
| Myśl samodzielnie i ze zrozumieniem. :-)
| Edward Robak* z Nowej Huty
| DNA jest tylko podobne do wstęgi - bo jest rozcięte w szerz.
| Gumiarz byłby dobry, gdyby przedstawił jak wyznacza się 0
| na osi nieskończoności. Jakiś kontrprzykład?
| Pozdr,J

To zależy Drogi jbackku od podejścia. Gdy weźmiesz wstęgę Mobbiusa
i rozetniesz ją w poprzek - to dalej będzie to ta sama wstęga Mobbiusa
tyle, że rozcięta. Przy takim rozumieniu jak najbardziej poprawnym
- wstęga jest cały czas tym samym tylko w innej formie. Analogią niech będzie
jajko surowe i gotowane. To jest to samo jajko tylko trochę jakby inne ;D
. . .
Co do wyznaczania ZERA na osi nieskończoności - to sprawa jest prosta.
nieskończoniości nie jest rzeczą obiektywną, a więc nie ma desygnatu
w świecie REALNYM. Istnieje jako byt myślny odkryty w przestrzeni SŁOWA.
Do odkrywcy należy prawo nadawania nazw swoim odkryciom.
liczbową odkrył Franzuz Kartezjusz i on ustalił w jaki sposób wyznaczać 0.
Rene zauważył, że dwie proste prostopadłe na płaszczyźnie Euklidesa
przecinają się w jednym punkcie. Punkt ten nazwał początkiem układu współrzędnych i opisał go
symbolem "0", a prostym nadał imię 'osie układu
współrzędnych'.
Jak widzisz na początku był Euklides ze swoją płaszczyzną i prostymi.
Kartezjusz skrzyżował te proste na płaszczyźnie a wspólny punkt nazwał ZERO
...i tak zostało do dziś. Oszołomowie i alefianci mogą kombinować:
jak tu spieprzyć dzieło Kartezjusza - mogą więc wymyślać zupełnie inne
znaczenia dla raz nadanej nazwy, ale te qwymysły* nie zmienią tego
o czym piszę i co jest DOROBKIEM LUDZKOŚCI. :-)
Edward Robak* z Nowej Huty
* qwymysły <= to nie jest literówka lecz zbitka. Prefiks q to skrót od qurve
a więc krzywość.


Ale ja nie niszczę dorobku.Popatrz gdy na płaszczyznę Euklidesową
oznaczysz
wektorami jak wstęgę otrzymasz ją "przeciętą" w moim punkcie 0
zresztą też jest to podział przez 2, ale nie obliczony lecz
wyznaczony.
Jeśli uznasz założenie, że jest jednostronną płaszczyzną przez wektory
połączysz
w nieskończoność.
Nie wiem poddaję się, za bardzo skacze i zacznie mi się śnić RNA :)
Pozdrawiam,Jacek

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: bóg
"tptk" <n@spam.pl


"ksRobak" <roba@gazeta.pl
| Na płaszczyźnie są 4-ry Tabele N-kwadrat a każda ma Re1*Re1 pól.
| Łącznie ilość wszystkich liczb całkowitych na płaszczyźnie wynosi więc:
| 4*Re1*Re1 (każde pole to unikatowa nazwa liczby całkowitej)
| Ilość wszystkich liczb naturalnych to ilość pól jednego wiersza a więc Re1
| Odpowiedź na Pana pytanie jest następująca (dotyczy płaszczyzny):
| (ilość wszystkich liczb całkowitych)-(ilość wszystkich liczb naturalnych)=
| = 4*Re1*Re1 - Re1 = Re1(4Re1 - 1)
| Co nie, że proste? :-)
| Edward Robak*
Serdeczne dzięki za odpowiedź, chylę czoła przed potęgą Twojego intelektu bo
dla mnie wcale nie jest to takie proste. Nie rozumiem w jaki sposób ilość
liczb całkowitych przekłada się na ilość pól czterech tabel N^2. gdybyś
znalazł chwilę czasu będę wdzięczny za wyjaśnienie; chętnie przeczytam też
odpowiedź na pytanie zdumionego - gdyby te tabele nie były na płaszczyźnie
ale w trzech wymiarch, coś by się zmieniło?


Szanowny Panie.
Brak pychy w pańskim pytaniu jest miarą Pana WIELKOŚCI
(poziom wrażliwości).
W Usenecie taka postawa jak Pan zaprezentowałeś powyżej
(także we wszystkich pańskich postach, które czytałem na pl.sci.filozofia)
jest zjawiskiem wyjątkowym.
Na ogół i z zasady: userzy szalejący słowem na GD nie chcą zrozumieć,
nie chcą wyjaśnień, lecz wyłącznie zaprezentować to co zapamiętali
bądź sobie ubzdurali. Nie dyskutują lecz projektują jak reklama.
Brzęczą mechanicznie jak nożyce po uderzeniu w stół. :)
Do rzeczy:
Kiedyś na pytanie grupowicza co to jest liczba JEDEN odpowiedziałem tak:
Grupy dyskusyjne: pl.sci.filozofia, pl.sci.fizyka, pl.sci.matematyka
Od: "ksRobak" <ed_ro@poczta.onet.pl
Data lokalna: Czw. 8 Sty 2004 15:57
Temat: Re: nauki ksRobaka - Wszechświat a "wszec
    Liczba JEDEN jest symbolem przyporządkowanym
    wyizolowanemu obiektowi w wielowymiarowej
    przestrzeni zdarzeń. Wszystkie(!) inne liczby są
    pochodną liczby JEDEN i wynikają z relacji
    DODAWANIA (mnożenia) i DZIELENIA (sic!)
źródło:
http://groups.google.pl/group/pl.sci.matematyka/msg/613911dfdd372f1e?...

Ostatnio na pytanie innego grupowicza (także matematyka) podałem definicję
liczb naturalnych:
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ definicja ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Zbiór liczb naturalnych N to uporządkowany zbiór nazw liczebników
powstałych przy numerowaniu wszystkich pól jednego wiersza w
Tabeli N-kwadrat, rozpoczynając od pola pierwszego, według algorytmu:
następnik = poprzednik + 1.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Desygnatem liczebników są liczby wyrażające ilość ponumerowanych pól
poprzedzających - wraz z tym polem.
Desygnatem liczebników są także liczby wyrażające długość ponumerowanych
pól poprzedzających - wraz z tym polem.

++++++++++++++++++

JA tutaj Szanowny Panie nie odkrywam Ameryki. Porządkuję tylko
i systematyzuję to co stworzyli przede mną wielcy poprzednicy.
Korzystam z dorobku umysłowego mędrców, który pozostawili ludzkości
w spadku po sobie odkryte prawdy z 'przestrzeni zdarzeń', a więc
ze świata idei a motorem który mną powoduje jest KONSEKWENCJA.
Jeśli KTOŚ (!) odkrył liczbową na której jest nieskończona ilość
odcinków jednostkowych
Jeśli KTOŚ (!) nadał nazwy kolejnym odcinkom a zbiór nazw nazwał
słowami "liczby naturalne"
Jeśli KTOŚ (!) odkrył konstrukcję geometryczną o nazwie Tabela N^2
to JA ?
to JA konsekwetnie opisuję tę Tabelę nadając nazwy:
wiersz PUSTY
wiersz PEŁNY
wiersze UZUPEŁNIAJĄCE
a nazwom kojarzę symbole.
Uzasadniam, wyjaśniam, wskazuję, podpowiadam i...
i?
i gadam sam do siebie
bo nożyce nie rozumieją co to zanaczy, że zaznaczając linią prostą
jeden wiersz tej tabeli - zaznaczam WSZYSTKIE - a więc nieskończoną
ilość pól tego wiersza;
nożyce nie rozumieją, że nazwy nadane polom wiersza nie mogą być
po raz drugi użyte do nazywania innych pół z poza wiersza, które to pola
choć "całkowite" nie należą do zbioru liczb naturalnych N.
PS.
Pańskie pytanie o "trzy wymiary" to pytanie:
ile jest odcinków na półprostej?
ile jest kwadratów na płaszczyźnie?
ile jest sześcianów w nieskończonej objętości?
A więc pańskie pytanie dotyczy rozróżniania wymiarów geometrycznych.
O tym też pisałem wiele na GD i oczywiście jak zawsze "sam do siebie"
(no i być może do potomnych). :)
Edward Robak*
Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
~°<~
Może już pora spojrzeć PRAWDZIE prosto w jej wybałuszone oczy?

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: od Robakksa do Syzyfa - liczby całkowite


Panie Syzyf.
Czepiasz się nazw, które używam ale przecież to nie JA wymyśliłem,
że na odcinku jednostkowym o długości 1, a więc w przedziale (0, 1)
znajduje się nieskończona (!) ilość punktów choć nikt nie zaprzecza
że ten przedział jest uporządkowany i ograniczony końcami.


Tak jest.


. . .
To naprawdę nie JA wymyśliłem nazwę "zbiór przeliczalny" na określenie
zbioru liczb naturalnych N tworzonych wzorem rekurencyjnym n+1 począwszy
od n=1.


Tak jest.


. . .
To nie JA wymyśliłem, że zbiór liczb na osi liczbowej jest równoliczny
ze zbiorem liczb naturalnych N.


Zbiór liczb:
Naturalnych - tak.
Całkowitych - tak.
Wymiernych - tak.
Ich podzbiory - tak.
Zbiór liczb rzeczywistych - nie.


. . .
To nie JA stworzyłem Tabelę N^2 Kartezjusza utworzoną dwoma othogonalnymi
osiami i nieskończoną siatką odciętych i rzędnych.


Tak jest.


. . .
Używam słowa "nieskończoność" dokładnie w takim samym znaczeniu j.w.
choć widzę ułomność takiej nomenklatury.


Nie.


Pokazuję, że linia prosta zaznacza cały wiersz i ani jedno pole nie jest
puste
w tym wierszu, lecz pozostałe pola z poza wiersza - są puste.
Te zaznaczone są tylko fragmentem większej całości, która jest fragmentem
jeszcze większej całości, a tamta jest fragmentem jeszcze większej itd
bez końca.


Tak to już tylko Ty sobie uważasz.
Zdecyduj się czy mówimy o liczbach na osi czy o powierzchni czy o czym
wogóle.
Jakiej całości?
Nieskończona ilość liczb naturalnych jest fragmentem jakiej całosci?


. . .
Aby to uporządkować


To=własny bzdurny pomysł.


wprowadzam zapis N-kowy (rejedynkowy).
Ilość pól zaznaczonych w wierszu pierwszym jest na pozycji pierwszej.
W zapisie N-kowym to cyfra. Cyfrą jest więc zarówno 2 jak i 2222
jak i 22^22^22^22^22^22. Liczby naturalne to wszystko cyfry.


Wg. Ciebie i tylko Ciebie.


Aby przejść na kolejną drugą pozycję znaczącą - wiersz musi się wypełnić
a więc osiągnąć granicę. Ta ilość to Re1 którą za Einsteinem nazwałem
"nieskończoność ograniczona" czy za Euklidesem "nieskończoność
aktualna".


Biedny Einstein się w grobie przewraca.


Liczba 1'1 w zapisie N-kowym jest już poza granicą a więc poza
wierszem PEŁNYM, równolicznym ze zbiorem N.
Wszystkie liczby mniejsze od Re1 należą do zbioru N
liczby większe są ponad zbiorem.


Re1=248, dobrze pamiętam?
Bo jeżeli przypadkiem re1 jest nieskończone, to to nieprawda.


Jeśli liczbowa jest w skali N to na niej nie występują liczby większe.


Czy to skala robakksa czy jakaś inna o której nikt nie slyszał?


Aby na osi zaznaczyć liczby ponadnieskończone - to skala musi być większa
np 2'N, n'N czy tak jak Skala Robakksa f(x)'N.


I jeszcze trzeba mieć kogoś na świecie poza Tobą, kto wierzy w 'liczby
ponadnieskończone'.


. . .
Ubolewam nad tym, że Pan nie próbujesz zrozumieć a drążysz wycinając
z moich wypowiedzi to co istotne.


Nic nie wyciąłem!


Nie podoba się Panu nazwa "nieskończoność ograniczona" to zaproponuj
inną nazwę, ale na "Miłć Boską" - nie odmawiaj sobie prawa
do zrozumienia tego co głoszę.


Nazwa nie wystarcza, potrzebna jest jeszcze definicja (no chyba ze to tylko
w Królowej).


To nauka przyszłości.


To Kobierzyn.

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: punkty a materia

"trython" <tryt@interia.pl
| Sprobuje jeszcze raz wyjasnic Ci roznice miedzy wymiarem a
| wartoscia na prostym przykladzie. Ponizej mamy fragmenty dwoch  
| osi liczbowych z zaznaczonymi na nich punktami A, B oraz C,D:
|   A        B
|   |--------|--------|--------
|   0        1        2

|   C   D
|   |---|---|--------
|   0   1   2
| Golym okiem widac, ze WYMIARY odcinkow AB i CD  sa ROZNE.
| Reprezentuja one jednak ta sama  WARTOSC rowna 1.
| Gołym okiem widać, że wymiar (długość) odcinka AB i CD jest
| jednakowy i wynosi JEDEN. To że przyjąłeś sobie inną skalę
| na odcinek jednostkowy nie zmienia wymiaru.
| Zapamiętaj to sobie.
Wymiary rzeczywiste tych odcinkow sa rozne. Jak nie wierzysz, wez
linijke i zmierz. Dzieki temu, ze moge os liczbowa rysowac w roznych
skalach, odcinki o roznych dlugosciach moga reprezentowac te same
liczby.

Wymiary są takie jakie zapisane współrzędne. Skala nie ma
znaczenia na wymiar i graficzne odwzorowanie.


| Zapis  |-4| = 4  oznacza WARTOSC BEZWZGLEDNA liczby -4 jest
| rowna 4. Nie spotkalem sie do tej pory z przypadkiem, aby ktos
| uzywal slow wymiar bezwzgledny. 100 punktow dla mnie.
| Bezwzględny to jest sadysta-psychopata a nie wartość.
Jak nie wierzysz, ze jest cos takiego jak wartosc bezwzgledna, to
zajrzyj do dowolnego podrecznika matematyki albo wpisz to haslo
w googlu.


To że tzw. matematyka myli wartość z wymiarem nie oznacza, że
Ty także masz mylić. Podam Ci kolejny przykład na wartość.
Jeden banknot ma nadruk 100 zł a drugi 50 zł.
Wartość banknotu (elementu przestrzennego) nie zależy od
wymiarów banknotu ale od nadanej (nadrukowanej) cechy.


| W dalszym ciagu nie rozumiem, o co Ci chodzi z tym brakpunktem.
| Przeciez fizycznie nie usuniesz punktu z przestrzeni. Twoje pytanie,
| czym rozni sie brakpunkt od punktu, ma dla mnie mniej wiecej taki
| sens, jak pytanie, czym rozni sie liczba od braku liczby. Podobnie
| jak na zbiorze liczb rzeczywistych mozesz okreslic pewne zbiory,
| wybierajac jedne liczby, a inne odrzucajac, tak tez w przestrzeni
| mozesz wybrac dowolne zbiory punktow poprzez okreslenie ich
| wspolrzednych. Przestrzen zawiera nieskonczenie wiele punktow,
| lini, odcinkow, trojkatow, szescianow itd.
| One tam byly, sa i beda, dopoki bedzie istniala przestrzen. Nie
| mozesz dodac lub usunac z przestrzeni punkow i figur
| geometrycznych. Kiedy rysujesz na plaszczyznie trojkat, nie
| tworzysz nowych punktow, lecz wbierasz juz istniejace. Zamiast
| kreslic linie olowkiem, moglbys takze podac wspolrzedne tych
| punktow lub napisac funkcje, ktora spelniaja.  Punkty sluza jedynie
| do wyznaczania miejsca  w przestrzni. Wszystko, co musze
| wiedziec o punkcie, to znac wspolrzedne, ktore w sposob
| jednoznaczny identyfikuja jego polozenie. Gdy chce wyznaczyc
| odcinek, potrzebuje 2 punktow, gdy chce wyznaczyc najprostsza
| figure, potrzebuje 3 punktow, natomiast gdy chce wyznaczyc
| czworoscian, potrzebuje 4 punktow. Wiedza o wymiarach punktu,
| liczbach +0 i innych dziwnych tworach, jest mi tak potrzebna jak
| lysemu grzebien.

| trython
| no to ciekawe bo istnieje w matematyce taki zapis (0,1) i <0,1
| Zbiór obustronnie otwarty i zbiór obustronnie zamknięty.
| Współrzędne brakujących punktów to BRAKpunkty.
| Tak czy nie?
| PS. a słyszałeś coś o funkcjach nieciągłych i ich graficznych
| odwzorowaniach? 8-)
| ed_ro@interia.pl by |/ re:
Nie zrozumiales tego, co napisalem powyzej. Tam masz odpowiedz.

trython


Czego nie zrozumiałem? Że nie wiesz i nie chcesz wiedzieć?
zrozumiałem,,
PS. Czy kartografia jest geometrią?
Czy punkty posiadają kolor??
ed_ro@interia.pl by |/ re:

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Czy to koniec pl.sci. filozofia?
"Robakks" <roba@gazeta.pl


"spit" <spit@NOSPAM.gazeta.pl
| "Robakks" <roba@gazeta.pl
| | To mnie Pan teraz zaskoczyłeś.
| Założeń się przecież nie udowadnia.
| Jeśli ktoś sobie założy, że oo+1=oo
| to też będziesz Pan żądał dowodów?
[...]
| Edward Robak* z Nowej Huty
| ...ale tego typu symbol oo określa coś czego nie da się osiągnąć ilościowo i
| wartościowo, więc jak czegoś nie da się osiągnąć to zapis oo+1 skraca się
| do oo gdyby dało się coś dodać do oo i wynik byłby inny niż oo to nie byłaby
| to już nieskończoność a skończoność.
No właśnie. :-)
Wiersz pusty ma tyle samo pól ile jest kolumn a więc oo.
Zaznaczając wiersz pusty linią prostą osiągamy to co sobie założyliśmy,
że "nie da się osiągnąć ilościowo i wartościowo"
i tu pojawia się problem:
jak wyprzeć się FAKTU, że zaznaczone są wszystkie pola a więc oo? :o)


Można na przykład wymyślić, że półprosta, która nie ma końca nie jest
nieskończona - tylko dąży. To jest dobre magiczne słowo i działa.
Tylko pojawia się problem: czym dąży? Brakiem końca???????
Brak końca dąży do Prawdziwej nieskończoności "oo". Piękne i ambitne. :)
Można też stwierdzić, że zmienia się jej gęstość, a więc najpierw jest
rzadka a później coraz gęstsza. To słowo także jest magiczne, ale ma wadę:
patrząc na półprostą widać linię ciągłą bez dziur. Nie da się odróżnić
rzadszej od gęściejszej. Są takie same: różnią się tylko nazwą.
Kolejny sposób to zakwestionować liczbową i powiedzieć, że nie da się
odmierzyć całej osi odcinkami jednostkowymi, ale znów schody:
gdyby się nie dało, to zbiór liczb naturalnych N nie zawierałby wszystkich
liczb naturalnych i to dodawanie n+1 musiałby być gdzieś przerwane na jakiejś
granicy, której we wzorze NIE_MA.
niedobrze...
linia prosta zaznacza cały wiersz i jakoś nie widać, żeby coś w tym wierszu
chciało gdzieś dążyć - wręcz niejako jakoby odwrotnie: stoi nieruchomo
i jakoś dziwnie PEŁNO. Nic się więcej nie da zaznaczyć bo wszystkie
pola są zaznaczone. Wszystkie czyli nieskończenie wiele oo.
W tym wierszu nie da się nic dodać a wiec oo+1 jest niemożliwa.
Ta ilość nie jest możliwa w takim wierszu, ale jest możliwa poza wierszem
na przykład przez zaznaczenie pola z innego wiersza. To pole będzie
miało kolejny numer oo+1 i będzie się różnić od poprzedniego ilością pól.
niedobrze...
Coś z tym trzeba zrobić, bo jest sprzeczne z założeniem nieosiągalności
granicy.
hmm,,
a może wystarczy ocenzurować "pl.sci.filozofia" i zabanować Robaka* ?
Edward Robak* z Nowej Huty
~°<~
"Prawda nie kłamie"

| To tak jak z odcinkiem skończonym ma nieskończoną ilość punktów ,ale
| skończoną ilość odcinków.
| Ja sobie tłumacze to tak : jak coś ma wymiar to tworzy wymiar a jak coś jest
| bez wymiaru to wymiaru nie tworzy,
| jest tylko opisem.

| To już wie pan jak to jest z tym dt ? ;-)
:-)
JA sam siebie bym zapytał: Czy wreszcie zapomniałem jak to jest z tym dt?
Może tak się zdarzyć, że zapomnę - a wówczas ktoś inny będzie musiał
odkrywać Re1+1 na nowo. :-)  Edward Robak* z Nowej Huty


Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Robakks i liczba Pi


"Simp" <al@interia.pl
| On 9 Gru, 09:16, "Robakks" <Roba@gazeta.plwrote:

| Chodzi o świat idei.
| Obwód wielokąta foremnego wpisanego w okrąg to Pi - a/n
| Obwód wielokąta foremnego opisanego na okręgu to Pi + b/n
| Chodzi o to, czy istnieje takie n dla którego wielkości rzeczywiste
| ułamków
| a/n i b/n są równe zero.
| liczbowa jest ciągła. Jeśli da się odwzorować w odcinek, to brzeg
| odcinka wyraża liczbę n = 1/0
| Gdy tę liczbę podstawimy do ułamków a/n i b/n to otrzymamy:
| a/n = a : 1/0 = a*0 / 1 = 0/1 = 0
| b/n = b : 1/0 = b*0 / 1 = 0/1 = 0
| Obwody wielokątów pokryją się ze sobą i z okręgiem.
| Więc pytanie jest nadal aktualne:
| ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
| Czy da się odwzorować liczbową w odcinek?
| ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
| Edward Robak* z Nowej Huty
| ~°<~
| Król pl.sci.filozofia :)

| Pewnie że da się odwzorować odcinek w prostą lub odwrotnie -
| jednoznacznie, czyli bijekcja.
| A nawet jest dużo straszniej:
| odcinek w całą płaszczyznę, albo w przestrzeń, itd.
| czyli odcinek <0,1ma tyle samo punktów co cała przestrzeń...

hehehe
a odcinek <0,1) ma też tyle samo czy o jeden punkt mniej? :-)

| f(x) = arctg x, i tu mamy przekształcenie osi liczb R na odcinek
| długości pi, a dowolny odcinek można przeskalować na inny.
| g(x) = tg x, robi odwrotnie.

0         1        2         3        4         5        6 ...
|--------|--------|--------|--------|--------|--------|-----x

0                                  1
|----------------------------| _ _ _ _ _ _ _ _

Czy wszystkie liczby naturalne n z osi liczbowej x można odwzorować
na odcinku o długości 1, a jeśli tak to jaka jest średnia odległć
pomiędzy
tymi odwzorowaniami? :-)
Robakks
*°"˝'´¨˘`˙.^:;~¤<×÷-.,˛¸


...he he też mi przyszło do głowy ,że punktami potencjałami bez wielkości
 można by cały wszechświat z dowolną skończoną dokładnością po nazwie
przeskalować i wrzucić w odcinek i jeszcze nieskończona ilość miejsc
zostanie jak w hotelu H.
Pierwszy punkt dostanie nazwę nos Robakksa ,a ostatni pępek Robakksa.

Prosta to nic innego jak odcinek składowy naszego wymiaru ,
którego końców nie widzimy ,bo nazwano nas potencjałem tego wymiaru,
teraz tylko trzeba się "postawić" Wszechmocnemu
i "udowodnić" ,że nie jesteśmy potencjałem,
a składnikiem wymiernym jak racjonalne Robakks-owe +0
a nasze poczynania mają w całym wszechświecie wymierny skutek,
jak  grawitacja. ;-)

Trzeba ogłosić ,że wszechświat ma koniec i zdegradować prostą do odcinka,
a punkt wtedy sam napęcznieje do +0 i nagle brzegi w odcinku się wypełnią.
Prosta to klapki na oczach ludzkości. :-P

Król Robakks jako nieliczny nie godząc się na miano potencjału,
chce podziału na punkty geometryczne i arytmetyczne.
Punkty geometryczne mają niezerową wielkość ,aby można było
budować wymierną ,drogę do rzeczywistego raju,
a kto chce nierzeczywistego raju pójdzie drogą punktów arytmetycznych.
Zachodzi tu relacja równoważności klas abstrakcji [raj rzeczywisty]=[raj
nierzeczywisty],
ale nie relacja równości raj rzeczywisty=raj nierzeczywisty.

:-)

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: do robaka o zbiorach

"sowa" <sowa4356@onet.pl


"ksRobak" <ed_ro@interia.pl
| "sowa" <sowa4356@onet.pl
| | "ksRobak" <ed_ro@interia.pl
| | Solidną wiedzę buduje się na solidnych podstawach.
| Podstawą moich NAUK jest nieskończoność ograniczona Re1.
| Bez potwierdzenia z twojej strony, że umiesz wykazać
| dlaczego zbiór liczb naturalnych jest liczbą nieskończoną
| ale o stałej wartości -- dalsza rozmowa będzie bezprzedmiotowa.
| czekam
| Poddałeś się dosyć szybko.
| Ja się _pytam_ czy w Twojej teorii jest coś takiego jak liczba
| elementów zbioru Q, gdzie:
| Q to zbiór wszystkich liczb skończonych całkowitych.
| Odpowiedź jest prosta:
| 1. tak
| 2. nie
| 3. nie wiem
| wybierz.
| s.
| Nie odpowiadasz na moje pytania a kolejne pytania które zadajesz
| nie są precyzyjne. Czym wg twojej teorii ma się różnić zbiór Q
| od zbioru N?
O! właśnie. Nie zawiera liczb nieskończonych, co prosto udowodnić.
Załóżmy, że zawiera liczbę nieskończoną k. Ale k nie zawiera się w
przedziale [1, k-1], gdzie k-1 jest przecież liczbą nieskończoną.
A Q jest częścią wspólną takich zbiorów. Więc jednak k _nie_ należy
do Q. Do Q więc nie należy żadna liczba nieskończona. Tam są tylko
wszystkie liczby skończone, całkowite.

Ile jest w. Ciebie elementów zbioru Q?

s.
| Czy zbiór N nie jest zbiorem wszystkich liczb skończonych
| całkowitych?
nie, powiedziałeś, że zawiera także Re1: punkt 4, linia 3,
w którymś poscie.

s.


Żądasz wyjaśnień ale nie zrozumiesz wyjaśnień dopuki nie zrozumiesz
na czym polega ograniczenie nieskończoności zbioru liczb
naturalnych N i w kółko będziesz powtarzał te same pytania
choć odpowiedzi już otrzymałeś.
Własnością każdej liczby prostej jest to, że można ją odwzorować na
osi liczbowej. Liczby zespolone istniejące w przestrzeniach
n-wymiarowych są rzutowane na osie liczbowe i posiadają swoją
realną reprezentację. Nieskończona liczbowa zawiera wszystkie
liczby łącznie z liczbami nieskończonymi. Nieskończoność liczby
wyrażona jest w zapisie poprzez indeks Re1 którego nie da się
zredukować.

  1____2____ 3__  ... Re1-2, Re1-1, Re1
Re1, Re1-1, Re1-2  ...  3_____2____1

Jak myślisz: czym różnią się te dwa powyższe zbiory?
Obydwa to zbiory liczb naturalnych N. Jeden jest roznący
a drugi malejący. Zauważ, że liczba która w jednym zbiorze
posiada nieredukowalny indeks Re1 w drugim zbiorze jest wymierna.
Zbór N i odwrócony zbiór N są symetryczne.
...
Na Twoje pytanie o zbiór Q na tym etapie rozmowy gdy nie rozumiesz
jeszcze na czym polega ograniczenie nieskończoności mogę Ci
odpowiedzieć WYŁĄCZNIE porównaniem:
Jeśli na osi liczbowej będziesz zaznaczał liczbę wymierną
oraz tę samą liczbę wymierną pomnożoną przez liczbę niewymierną
to liczba zaznaczonych na osi liczb wymiernych będzie równa
liczbie zaznaczonych na osi liczb niewymiernych.
Dokładnie tak samo jest z liczbami nieskończonymi.
Jeśli na osi będziesz zaznaczał liczbę skończoną oraz odwrotność
tej liczby pomnożoną przez Re1 to zbiór liczb skończonych
będzie równy zbiorowi liczb nieskończonych co do ilości elementów

Re1, Re1/2, Re1/3 ... Re1/Re1-3, Re1/Re1-2, Re1/Re1-1, 1
_______________...___4________3________2______1

zauważ, że ostatni element to liczba 1 a np. ułamek Re1/Re1-2
posiada ten sam stopień wykładnika przy Re1 więc jest skończony.
...
gościnnie wystąpił mistrz sztuk wszelakich :)
Edward Robak Kraków, 20 sierpnia 2004r. |/ re:

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: wszechświat a gumka

"xxx" <x@op.pl


http://www.polnews.pl/showmsg.php?id=190&mid=50978

http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.sci.filozofia&aid=...

szalom


"Wladyslaw Los" <wla@onet.pl
news:wlalos-0735C4.14364401102004@n ewsfeed.onet.pl...


In article <news:04100109520738@polnews>;;,
"ksRobak" <ed_ro@interia.plwrote:
| Czym się różni informacja otrzymana z drugiej ręki
| od informacji otrzymanej z pierwszej, trzeciej, n-tej ręki?
| (głuchy telefon)
| Czy wiarygodność informacji rozpoznaje się po nicku (nazwisku)
| osoby którą wymienia się w informacji jako autora tekstu?
To jest problem argumentu "ad auctoritatis". Zasadniczo, nigdy
powołanie się na autoytet nie jest decydująca, lecz z drugiej strony
przecież nie sposób wszystkiego sprawdzać samemu i dlatego
cząsto w praktyce uznajemy informacje ze sprawdzonych źródeł,
za wiarygodne.
| ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~
| czy istnieje informacja weryfikowalna dedukcyjnie
| niezależnie od światopoglądu odbiorcy informacji?
| ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~
Tak. Powiedziałbym nawet, że wszelka informacja weryfikowalna
może być weryfikowalna wyłącznie dedukcjynie. I wszystko co jest
weryfikowalne dedukcyjnie jest takie, niezależnie od czyjegokolwiek
światopoglądu.

Władysław


hmm,, wyjaśnij mi więc Władysławie następujący problem:

1. Czym jest liczbowa to każdy wie. W tym opisie interesuje mnie
pół dodatnia na której zaznaczono nieskończenie wiele liczb
całkowitych dodatnich. Punkty odwzorowujące liczby są równo od
siebie oddalone a odległć pomiędzy dwoma sąsiednimi punktami
jest odcinkiem jednostkowym. Oczywiście taka pół ma początek
ale nie ma końca:
o--o--o--o--o--o--o--o--o--o--o--x

2. Można wyznaczyć na płaszczyźnie w przestrzeni zdarzeń prostą
równoległą  do tej półosi w odległości jednostkowej oraz poprowadzić
odcinki prostopadłe przez punkty odwzorowujące liczby całkowite
oraz ZERO. W takiej geometrycznej konstrukcji uzyskamy
nieskończenie wiele przyległych do siebie kwadratów:
______
|_|_|_|_| ...

3. Jeśli poprowadzimy prostą równoległą przecinającą boki kwadratów
to prosta ta przetnie wszystkie kwadraty
  ____
_|____|_
  |____|
 0        1 --x

pytanie:
ile kwadratów przetnie ta prosta?
E^d^w^a^r^d R^o^b^a^k (ksRobak) |/ re:

pytanie2:
kto jest tym szaleńcem który wycina moje posty z grup newsowych
uniemożliwiając mi rozmowy na niemoderowanych grupach Usenetu?
http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.sci.filozofia&aid=...

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: wszechświat a gumka

"kebar" <se@krwawi.pl


"ksRobak" <ed_rob@vp.pl
| "xxx" <x@op.pl
| | http://www.polnews.pl/showmsg.php?id=190&mid=50978

| http://niusy.onet.pl/niusy.html?


t=artykul&group=pl.sci.filozofia&aid=32887373


| szalom


="Wladyslaw Los"


| hmm,, wyjaśnij mi więc Władysławie następujący problem:

| 1. Czym jest liczbowa to każdy wie. W tym opisie interesuje mnie
| pół dodatnia na której zaznaczono nieskończenie wiele liczb
| całkowitych dodatnich. Punkty odwzorowujące liczby są równo od
| siebie oddalone a odległć pomiędzy dwoma sąsiednimi punktami
| jest odcinkiem jednostkowym. Oczywiście taka pół ma początek
| ale nie ma końca:
| o--o--o--o--o--o--o--o--o--o--o--x

| 2. Można wyznaczyć na płaszczyźnie w przestrzeni zdarzeń prostą
| równoległą  do tej półosi w odległości jednostkowej oraz
| poprowadzić odcinki prostopadłe przez punkty odwzorowujące
| liczby całkowite oraz ZERO. W takiej geometrycznej konstrukcji
| uzyskamy nieskończenie wiele przyległych do siebie kwadratów:
| ______
| |_|_|_|_| ...

| 3. Jeśli poprowadzimy prostą równoległą przecinającą boki
| kwadratów to prosta ta przetnie wszystkie kwadraty
|   ____
| _|____|_
|   |____|
|  0        1 --x

| pytanie:
| ile kwadratów przetnie ta prosta?
| E^d^w^a^r^d R^o^b^a^k (ksRobak) |/ re:

| pytanie2:
| kto jest tym szaleńcem który wycina moje posty z grup newsowych
| uniemożliwiając mi rozmowy na niemoderowanych grupach
| Usenetu?
| http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.sci.filozofia&aid=...
jeśli wszechświat jest skończony, rzecz jasna.
A wszechświat jest skończony czy nieskończony ?

kebar


Nieskończona to jest głupota szaleńca który blokuje moje posty.
Że też na takich nie ma kija by złotać gówniarzowi dupsko.
Parszywy anonim który sam nic nie ma do powiedzenia ale
innym będzie utrudniał wypowiedzi.
O nieskończoności wszechświata napisałem na forum Racjonalista
cytuję:
http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,6331#w7203


powstanie świata moim zdaniem nastąpiło poprzez wielki wybuch
jednak niejestem geologiem i nie niemogę tego dwieść. a może
ty jednak wiesz coś więcej?


Świat to "układ słoneczny" ze Słońcem w środku i planetami.
Bóg "stworzył" Świat a nie wszechświat. "Stworzenie Świata"
polegało na:
"zapalenie Słońca" (Niech będzie światłć)
"wytworzenie atmosfery" (Niech będzie rozpostarcie, w pośrodku wód,
a niech dzieli wody od wód); więc oceany i chmury
"odsłonięcie lądu" (... a niech się okaże miejsce suche)
"przyroda ożywiona - flora" (Niech zrodzi ziemia trawę, ziele
wydawające nasienie według rodzaju swego...); więc kod genetyczny
"odsłonięcie firmamentu" (Niech będą światła na rozpostarciu
niebieskim...)
"przyroda ożywiona - fauna" (Niech hojnie wywiodą wody płaz duszy
żywiącej...)
"mężczyzna i niewiasta" (Uczyńmy człowieka na wyobrażenie nasze,
według podobieństwa naszego...)
...
Dla mnie ten biblijny opis jest klarowny, przejrzysty i jak najbardziej
wiarygodny. Bóg wprowadzał swój zamysł, przekształcał istniejącą
materię według swojej woli a utworzonym formom nadawał NAZWY.
...
Dlaczego niektórzy ludzie upierają się by zamknąć cały Wszechświat w
skończonej objętości i nazwać go punktem który wybucha - to po prostu
nie wiem.
wszechświat jest nieskończony, nieograniczony a więc jakikolwiek
wybuch może mieć WYŁĄCZNIE charakter lokalny i dotyczyć
ograniczonej ilości materii a nie całości wszechświata.
CAŁOŚĆ WSZECHŚWIATA JEST NIESKOŃCZONA
zarówno w CZASIE jak i w PRZESTRZENI.
PS. Jeśli rozgraniczyć skończony Wszechświat od nieskończonego
wszechświata to mozna pogodzić zwolenników WW ze zwolennikami
Newtona, Kartezjusza, Euklidesa
Wszechświat z wielkiej litery jako ograniczony obiekt astronomiczny jest
tylko punktem w nieskończonym wszechświecie.
to tyle
E+d+w+a+r+d  R+o+b+a+k  |/ re:  
koniec cytatu

PS. dlaczego sądzisz, że długość półprostej w przestrzeni zdarzeń
jest zależna od rozmiarów fizycznego wszechświata (Wszechświata)?
ed_ro@interia.pl

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: liczba pozaskończona - niech ktoś mi to wyjaśni
"Michwelt" <mi.c.hw.e.l@y.ah.o-o.com


Dnia Wed, 30 Jan 2008 22:10:51 +0100, Robakks napisał(a):
| Dobrze Pani zrozumiała. Właśnie tak jest w oficjalnej Matematyce Królowej,
| a żeby Pani nie podejrzewała, że zmyślam - to posłużę się dowodem.
| Jest wzór 9/10^n
| Za n można podstawiać dowolne liczby naturalne.
| Jeśli będziemy podstawiać kolejne liczby naturalne rozpoczynając od 1
| to uzyskamy szereg geometryczny o takiej ilości elementów jaką ostatnią
| liczbę podstawiliśmy. Dla przykładu dla n = 5 mamy taki szereg:
| 9/10^1, 9/10^2, 9/10^3, 9/10^4, 9/10^5
| Ponieważ uzyskane elementy są liczbami - to można je dodawać i obliczyć
| jaką mają wielkość w sumie
| S(5) = 9/10^1 + 9/10^2 + 9/10^3 + 9/10^4 + 9/10^5 = 0,99999
| Po przekształceniu wzoru na sumę szeregu geometrycznego
| uzyskamy taką postać wzoru dla tego szeregu:
| S(n) = 1 - 1/10^n
| Widać z tego wzoru, że im większe n tym dalej przesuwa się 1-dynka
| uzyskana ze składnika B=1/10^n
| dla n=5 B= 0,00001
| dla n=15 B= 0,000000000000001
| dla n-oo B-0
| ale B nie osiąga zera bowiem nie istnieje taka liczba n dla której B=0
| wiedzą o tym matematycy dlatego założono, że dla szeregów
| nieskończonych 0,(9) = 1
| To jest dowód iż piszę prawdę
| o--------\_____/Alef0
| 1-dynka B przesuwa się coraz dalej po półprostej bez końca ( liczbowa)
| i z założenia wpada do Wielkiej Tajemnicy nie osiągając mocy bożej Alefa.
| Znika.
| [...]
| Edward Robak* z Nowej Huty
To szukanie dziury w całym...


To był dowód. Pan dowody nazywasz po swojemu. :)


Dlaczego bowiem nie można przyjąć, że istnieje jakiś system - nazwijmy
go teorią zbiorów - w którym liczba pozaskończona jest "wirtualną" granicą
półprostej? Dlaczego?


Bo nie wolno ludziom robić wody z mózgu. To antyludzkie. Hodowla oszołomów.


- skoro ten system jest:
1. spójny,


- dziurawy


2. logiczny,


- nielogiczny


3. uzasadniony przez własne aksjomaty,


- samozaprzeczający się


4. DOSKONALE SPRAWDZA SIĘ W PRAKTYCE! pozwalając na postęp matematyki.


- hamuje i blokuje postęp matematyki


5.
... [niech ktoś mi szybko podsunie dobry przykład wykorzystania teorii
zbiorów - pośredniego oczywiście - w rzeczywistości, np. z zakresu
matematyki stosowanej a wówczas ostatecznie pogrzebiemy Robactwo ;) ]

--
pozdrawiam,
Michwelt


Pokaż mi Pan Drogi Panie w jaki sposób znika 1-dynka przesuwająca się
po nieskończonej osi liczbowej
0----1---------------------------------------------
0------------1-------------------------------------
0---------------------1----------------------------
0-----------------------------1--------------------
0---------------------------------------1----------
0---------------------------------------------------1
Kiedy 1 wyskoczy poza , a więc dla jakiej liczby przekroczy nieskończoność?
Dla jakiej MOCY M 1/10^M = 0 ???
co? :)
Edward Robak* z Nowej Huty
~°<~
"Prawda nie kłamie"

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: liczba pozaskończona - niech ktoś mi to wyjaśni
Dnia Thu, 31 Jan 2008 17:01:17 +0100, Robakks napisał(a):


"Barbasia" <barbasi@interia.pl
| Dnia Wed, 30 Jan 2008 22:10:51 +0100, Robakks napisał(a):

| Tu trzebaby zacząć od Tabeli N^2 Kartezjusza i możliwości zaznaczenia
| całego nieskończonego wiersza za pomocą linii prostej.
| Na pewno spotkała się Pani z arkuszami kalkulacyjnymi typu Excel.
| Tabela N^2 Kartezjusza to taki arkusz, który ma tyle kolumn i wierszy
| ile jest liczb naturalnych na półosi liczbowej - a więc nieskończenie wiele.
| Czy potrafi sobie Pani wyobrazić taką Tabelę i zaznaczenie całego
| wiersza? :)
| Edward Robak* z Nowej Huty
| ~°<~
| "Prawda nie kłamie"

| Potrafię sobie wyobrazić taką dwuwymiarową "tablicę" z nieskończoną liczbą
| wierszy i kolumn. Nie wiem co ma Pan na myśli pisząc "o zaznaczeniu całego
| wiersza"? Zaznaczenie jednego wiersza czy wszystkich (nieskończonej
| liczby)? Tak czy owak, potrafię sobie wyobrazić i jedno i drugie, mając w
| głowie tego Excela... I co dalej?
| --
| Pozdrawiam :)
| Barbasia <barbasi@interia.pl

Chodzi o zaznaczenie jednego wiersza, który geometrycznie ma początek
ale nie ma końca - dokładnie tak samo jak liczbowa Kartezjusza
na której jest zbudowany.
Idea Tabeli N^2 Kartezjusza jest banalnie prosta:
płaszczyznę Euklidesa dzieli się dwoma prostopadłymi osiami x i y
a odcięte i rzędne wyznaczają wiersze, kolumny i pola.
Płaszczyzna składa się z 4-rech Tabeli bowiem każda tabela to
ćwierćpłaszczyzna. Pytanie o zaznaczenie wiersza to pytanie o negację:
wiersz w którym żadne pole nie jest zaznaczone nazywa się wiersz pusty.
Gdy przekreślimy wiersz linią prostą nieskończoną, to w wierszu nie będzie
ani jednego pola, które zaznaczone nie jest. Taki wiersz nazywa się
wiersz PEŁNY. Jeśli Pani to kumasz to proszę zauważyć, że:
ilość pól w wierszu jest stała i nie zależy od zaznaczeń, a więc tyle samo
pól jest w wierszu pustym co i w wierszu PEŁNYM.
liczbowa wszak nie zmienia się od zawartości poszczególnych pól
a raz opisana jest opisana na zawsze numerując kolumny i wiersze.
Jeśli ludzie chcą zaznaczyć jakieś pole w wierszu pustym, to zaznaczają
i opisują ilość pól zaznaczonych. Taki wiersz nazywa się wiersz
niepełny, ale suma ilości pól zaznaczonych i niezaznaczonych JEST stała.
Dokładnie to samo można zrobić na wierszu PEŁNYM. Można
odejmować zaznaczenia ale suma wszystkich pól się nie zmieni.
Ludzie cywilizowani umówili się, by tę stałą ilość pól nazwać Re1.
Czy Pani to przyswajasz? :)
Edward Robak* z Nowej Huty
~°<~
"Prawda nie kłamie"


Po uważnym przeczytaniu zrozumiałam! Wydaje się to całkiem rozsądne i w
sumie oczywiste. Ale nie rozumiem dlaczego upiera się Pan przy nazwie Re1 a
nie np. Re7, ReN, kot, twarożek albo Marysia? Bo chyba nazwa jest sprawą
niezbyt istotną? I jeszcze jedna sprawa, po co w ogóle nazywać tą stałą
ilość pól? Czy to ma czemuś służyć?
A poza tym może Pan kontynuować, jestem coraz bardziej zainteresowana!

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: liczba pozaskończona - niech ktoś mi to wyjaśni
"Barbasia" <barbasi@interia.pl


Dnia Thu, 31 Jan 2008 17:01:17 +0100, Robakks napisał(a):
| Chodzi o zaznaczenie jednego wiersza, który geometrycznie ma początek
| ale nie ma końca - dokładnie tak samo jak liczbowa Kartezjusza
| na której jest zbudowany.
| Idea Tabeli N^2 Kartezjusza jest banalnie prosta:
| płaszczyznę Euklidesa dzieli się dwoma prostopadłymi osiami x i y
| a odcięte i rzędne wyznaczają wiersze, kolumny i pola.
| Płaszczyzna składa się z 4-rech Tabeli bowiem każda tabela to
| ćwierćpłaszczyzna. Pytanie o zaznaczenie wiersza to pytanie o negację:
| wiersz w którym żadne pole nie jest zaznaczone nazywa się wiersz pusty.
| Gdy przekreślimy wiersz linią prostą nieskończoną, to w wierszu nie będzie
| ani jednego pola, które zaznaczone nie jest. Taki wiersz nazywa się
| wiersz PEŁNY. Jeśli Pani to kumasz to proszę zauważyć, że:
| ilość pól w wierszu jest stała i nie zależy od zaznaczeń, a więc tyle samo
| pól jest w wierszu pustym co i w wierszu PEŁNYM.
| liczbowa wszak nie zmienia się od zawartości poszczególnych pól
| a raz opisana jest opisana na zawsze numerując kolumny i wiersze.
| Jeśli ludzie chcą zaznaczyć jakieś pole w wierszu pustym, to zaznaczają
| i opisują ilość pól zaznaczonych. Taki wiersz nazywa się wiersz
| niepełny, ale suma ilości pól zaznaczonych i niezaznaczonych JEST stała.
| Dokładnie to samo można zrobić na wierszu PEŁNYM. Można
| odejmować zaznaczenia ale suma wszystkich pól się nie zmieni.
| Ludzie cywilizowani umówili się, by tę stałą ilość pól nazwać Re1.
| Czy Pani to przyswajasz? :)
| Edward Robak* z Nowej Huty
| ~°<~
| "Prawda nie kłamie"
Po uważnym przeczytaniu zrozumiałam! Wydaje się to całkiem rozsądne i w
sumie oczywiste. Ale nie rozumiem dlaczego upiera się Pan przy nazwie Re1
a nie np. Re7, ReN, kot, twarożek albo Marysia? Bo chyba nazwa jest sprawą
niezbyt istotną? I jeszcze jedna sprawa, po co w ogóle nazywać tą stałą
ilość pól? Czy to ma czemuś służyć?
A poza tym może Pan kontynuować, jestem coraz bardziej zainteresowana!

--
Pozdrawiam :)
Barbasia <barbasi@interia.pl


Co do nazwy ilości wszystkich pól w wierszu PEŁNYM, to skorzystałem
z prawa odkrywcy. Liczba Pi nazywana była "ludolfiną" od imienia matematyka
holenderskiego Ludolfa van Ceulena, a liczba e ma nazwę od innego
matematyka Eulera. Re <= to moje inicjały Robak Edward a 1 oznacza,
że ta liczba jest jednostką, a więc Re1 jest taką samą jednostką jak 1
w arytmetyce klasycznej.
1+1=2
Re1 + Re1 = 2Re1
Łatwo zrozumieć ten drugi zapis, gdy sobie uświadomić, że oznacza on
dokładnie: 1 wiersz + 1 wiersz = 2 wiersze.
Liczba ta pozwala policzyć powierzchnię 1 wiersza i porównać ją
z powierzchnią dwóch wierszy
1×Re1 < 2×Re1
Oczywiście dwa wiersze mają dwukrotnie większą ilość pól niż 1 wiersz
a każda nazwa wiersza jest powtórzona
1  2  3  4  5  6  7  8  ...
1  2  3  4  5  6  7  8  ...
Aby dokładnie określić nazwę pola wprowadza się tzw. rachunek N-kowy
czasami zwany rachunkiem rejedynkowym polegający na tym, że
nazwa wiersza -1 oddzielona jest apostrofem od nazwy kolumny
np. 6'2 to drugie pole w 7-mym wierszu.
Ta nazwa jest równocześnie liczbą, bowiem powstała przez rekurencję:
suma wszystkich pól z wierszy poprzedzjących plus dwa pola.
6' to sześć wierszy pełnych.
Tę liczbę 6'2 można zapisać tak 6*Re1 + 2
Często apostrof nazywa się "przecinkiem górnym".
Proszę zobaczyć różnicę pomiędzy przecinkiem górnym a dolnym
6'2 = 6*Re1 + 2 <= to liczby różniące się wymiarem
6,2 = 6 + 1 / 5  <= to liczby z tego samego wymiaru.
6,2 = 6 + 1 / 5  / * Re1
6,2*Re1 = 6*Re1 + Re1 / 5
Ta liczba Re1 / 5 także jest liczbą SILNĄ a więc nieskończonością dopełnioną
a jest mniejsza od Re1. To jedna piąta nieskończoności.
Widać to ładnie na przykładzie kwadrata. Długość 1/5 kwadrata
a wiec powierzchnia 1/5 kwadrata jest mniejsza od długości całego kwadrata.


po co w ogóle nazywać tą stałą ilość pól? Czy to ma czemuś służyć?


O tym w następnym odcinku. :-)
Edward Robak* z Nowej Huty
~°<~
"Prawda nie kłamie"

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Cantor dowodzi... itd. (odp. dla Qrczaka, ktory 'obcina' adresy ustalone przez innych)


On Tue, 28 Mar 2000 09:33:35 GMT, "patix" <pa@friko.onet.plwrote:

Marek Szyjewski wrote in message <38df38e3.9332@155.158.99.2...

| Te slowa pojawiaja sie, gdy jezykiem potocznym wypowiadamy zdania
| pewnych jezykow formalnych. "Prowdziwa" definicja jest ciagiem symboli
| z jezyka formalnego, i (teoretycznie) latwo ja zapisac tak, zeby nie
| wystepowalo w niej nic poza pojeciami pierwotnymi danej teorii.

to czy mozna by prosic o tego typu wzorcowa
definicje zbioru liczb rzeczywistych R


To znaczy co? Mam tutaj wklepac wszystko: od pojecia jezyka, caly
klasyczny rachunek predykatow, aksjomaty Zermelo-Fraenkla i od tego
miejsca konstrukcje liczb rzeczywistych? Kilkaset stron tekstu, z
symbolami matematycznymi? A moze lepiej wejdz do czytelni i skseruj
sobie ksiazke Mendelsona, o ktorej wspomnialem? To bedzie DUZO
szybciej i czytelniej.


dziwnym trafem  nie znalazlem tej definicji i w "Teoria Mnogosci"
K.Kuratowski & A.Mostowski , "Wstep do matemtyki.."
H. Rasiowa , a nawet "Funkcje Rzeczywiste" R. Sikorski
(zapewne zle szukalem-ale to takie grube ksiazki :))  )


"Wstep do matematyki wspolczesnej" H. Rasiowej (wyd. VI) ma tylko 302
strony ze spisem tresci, a definicja Cantora liczb rzeczywistych jest
na stronach 90-91. Podejrzewam, ze wcale nie szukales, czyli traf
wcale nie byl dziwny. Tym bardziej, ze tytuly sa dobrane przypadkowo.
Ciekawe, dlaczego wziales funkcje rzeczywiste z nie np. "Wstep do
rachunku prawdopodobienstwa" W. Fellera.


Byc moze jest to "elementarz" i kazdy (matematyk)
widzi jaki kon (zbior liczb rzeczywistych) jest ?


Tak, to jest elementarz. Konstrukcja od "zera" jest bardzo dluga i
rozbija sie ja na kroki, z ktorych kazdy ma samodzielne znaczenie.
Ponadto ze wzgledow pozamatematycznych do szeregu etapow podchodzi sie
"konstruktywistycznie" - to znaczy opuszcza sie czysto formalne
fragmenty, bo rezultat i tak "jaki jest kazdy widzi".

Dokladniej etapy sa takie: kiedy mamy juz jezyk, logike i teorie
mnogosci, to przy okazji definiuje sie liczby naturalne (aksjomat
ufundowania i aksjomat nieskonczonosci teorii mnogosci). Potem
konstrukcja opisana w podreczniku Rasiowej na str. 88-89 jest
definicja liczb calkowitych, konstrukcja opisana na stronach 89-90
jest definicja liczb wymiernych, i zaraz potem - str. 90=91 jest
definicja (Cantora) liczb rzeczywistych. W analizie matematycznej
przyjmuje sie, ze liczby naturalne, calkowite i wymierne juz sa
zdefiniowane i uzywa sie innej, rownowaznej definicji (Dedekinda)
liczb rzeczywistych. Dowod rownowaznosci tych dwoch definicji -
Cantora i Dedekinda - jest dosc dlugi, jesli juz gdzies sie go
wyklada, to na wykladzie monograficznym o teorii cial uporzadkowanych.
Szczegolowo (od aksjomatow) definicja Dedekinda liczb rzeczywistych
opisana jest w "Arytmetyce teoretycznej" A. Grzegorczyka od str. 131
do 147. Definicja Cantora liczb rzeczywistych jest wyczerpujaco
przedstawiona w "Arytmetyce teoretycznej" W. Sierpinskiego - rozdzial
V od str. 183 do 254 (wyd. V). Ta sama definicja jest przyjeta za
podstawe i przedstawiona np. w pierwszym tomie "Analizy" K. Maurina od
str. 25 do 30 (sama definicja - na str. 26 u dolu).
Material do porownywania definicji Cantora i Dedekinda zawiera np.
"Algebra" Langa - rozdzial XI zawiera teorie cial uporzadkowanych, a
rozdzial XII teorie cial zupelnych wzgledem normy - w tym
archimedesowej.

Malo tego, kiedy ja chodzilem do liceum, to definicja liczb
rzeczywistych (przy zalozeniu, ze liczby wymierne sa juz zdefiniowane)
byla na poczatku podrecznika matematyki do pierwszej klasy
(Ehrenfeuht, Stande).

Wreszcie ktos, kto ma  jakies pojecie o geometrii moze przyjac, ze po
wybraniu pary punktow na prostej, oznaczeniu ich 0 i 1 (to sie nazywa
OS LICZBOWA) i okresleniu dzialan za pomoca twierdzenia Talesa, oraz
nierownosci za pomoca relacji lezenia pomiedzy dla punktow prostej,
moze uwazac liczby rzeczywiste za punkty osi liczbowej.

Jednak zgodnie z sugestia "Prawdziwa" definicja
zapewne bardzo ulatwilaby -nie profesjonalistom  -
zrozumienie wywodow dotyczacych rownolicznosci
i pozwolila docenic ich scislosc i precyzje.

pozdrawiam
patix


Ktos, kto umie przezytac spis tresci podrecznika Rasiowej i slyszal o
osi liczbowej ma wszystkie dane, zeby zrozumiec o co chodzi. Poza tym
na ogol podaje zrodla, z ktorych mozna zaczerpnac dokladniejsza
informacje.

Z powazaniem
Marek Szyjewski

                 My, samotnicy, powinnismy trzymac sie razem!

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Matematyczne Noble przyznane
Re: [1.1] Matematyczne Noble przyznane
Autor: robakks
Data: 31.08.06, 17:32
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=47316819&a=47822388
---------------------------------------------------------------------------­-----
facet123 napisał:
| robakks napisał:

|| Szanowny Panie Facet123.
|| Czy Pana nie uczono od najmłodszych lat co to jest kartezjańska
|| liczbowa, płaszczyzna euklidesowa, proste równoległe i prostopadłe,
|| odcinek jednostkowy? To elementarz geometrii płaskiej (drugowymiarowej).
|| Rozumny człowiek zdolny do myślenia abstrakcyjnego tworzy na tej
|| wyobrażonej płaszczyźnie figury geometryczne na wzór tych postrzeganych
|| w realu i bada ich własności. Tak powstają idealne koła, trójkąty,
|| kwadraty, sinusoidy, parabole - tak też powstała Tabela N^2.
|| liczba Pi wyrażona proporcją obwodu do średnicy, czy długość
|| przekątnej kwadratu mierzona długością boku - to nie są założenia
|| lecz cechy obiektów o ustalonych własnościach.
|| Taką cechą jest również ilość wszystkich (sic!) pól Tabeli N^2.
|| Pan twierdzisz, że według rachunku niematematycznej teorii o nazwie
|| Teoria Mnogości, którą nazywasz "klasycznym ujęciem"
|| - ilość wszystkich pól całej Tabeli N^2 zwana zbiorem N^2 jest równa
|| ilości nieskończenie małego podzbioru tego zbioru o nazwie N
|| nie potrafisz jednak udowodnić dlaczego
|| N - N = 0
|| a
|| N^2 - N 0
|| Gdyby N^2 było równe N
|| to N^2 - N równało by się ZERO.
|| Napisz Pan wprost bez powoływania się na niematematyczną teorię:
|| Czy po usunięciu z Tabeli N^2 jednego wiersza pozostają jakieś
|| pola w tej Tabeli czy nie?
|| Czy N^2 jest większe od N i jakiego potrzebujesz Pan dowodu
|| aby mieć pewność, że zawsze i niezależnie od oszołomskich założeń
|| N^2 N bowiem jest to cecha Tabeli N^2 której się nie zakłada
|| (aksjomatyzuje) lecz odkrywa.

| Tworząc pojęcia punktu, linii, powierzchni itp. Człowiek oczywiście
| kierował się analogiami do świata rzeczywistego, jednak dla niektóych
| pojęć nie ma poprostu analogii w rzeczywistości. Takim pojęciem
| jest właśnie nieskończoność liczb naturalnych - wszystko co człowiek
| może "policzyć" w świecie materialnym ma skończoną liczbę.
| Co do odejmowania liczb kardynalnych to pisałem już Panu, że
| jest to operacja źle zdefiniowana. zbiór N - N ma zero elementów,
| natomiast zbiór N^2 - N ma nieskończenie wiele elementów.
| Dlatego card(N - N) = 0, a card(N - N^2)0.
| Natomiast nie ma czegoś takiego jak card(N^2)-card(N-N^2),
| ponieważ gdy przechodzimy z rachunku zbiorów na rachunek liczności,
| to tracimy informację o tym jakie elementy mają zbiory (zostaje
| nam tylko ich liczność). Wynik różnicy dwóch zbiorów zależy
| nie tylko od ich liczności, ale też od konkretnych elementów
| tych zbiorów - od tego, czy się pokrywają w skończonej, czy
| nieskończonej liczbie przypadków. Inaczej mówiąc, dla niektórych
| zbiorów o równych licznościach ich różnica jest zbiorem pustym,
| dla innych jest zbiorem skończonym, a dla jeszcze innych zbiorem
| nieskończonym.

Ani nie rozmawiamy o niektórych zbiorach ani nie rozmawiamy o
niematematycznej teorii o słynnej nazwie Teoria Mnogości.
Starożytni mędrcy tworząc pojęcia punktu, krzywej, płaszczyzny
pozostawili nam współczesnym klocki a my możemy sobie z tych klocków
budować takie konstrukcje jakie się nam podoba. JA zbudowałem
Tabelę N^2 ale to plagiat. Przede mną był Rene de Cartes (Kartezjusz)
który zrobił dokładnie to samo proponując rozważania geometryczne
oprzeć na układzie współrzędnych x,y,z.
Tabela N^2 to jedna ćwiartka płaszczyzny przecięta osiami x i y
(dolna prawa) z remomicją liczb ujemnych na dodatnie.
Twierdzisz Pan, że
"nieskończoność liczb naturalnych nie ma analogii w rzeczywistości"
to oczywiście FAŁSZ na którym opierają się paradoksy Zenona z Efezu.
Gdyby nieskończoność liczb naturalnych nie miała analogii w rzeczywistości
to Achilles nigdy nie dogonił by żółwia - ale to dygresja.
To odgałęzienie zmierza do jednoznaczego wyjaśnienia:
czym jest rzeczywisty wymiar geometryczny.
Pan na to pytanie masz jakąś gotową odpowiedź?
Co to są trzy wymiary? :)
~°<~
Edward Robak*
Uwaga: kopia na free-pl-prawdy

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Pytanie do Robakksa
On Dec 29, 2:50 pm, "Robakks" <roba@gazeta.plwrote:


"Janek" <jane@gmail.com

| On Dec 29, 1:45 pm, "Robakks" <roba@gazeta.plwrote:
| "Janek" <jane@gmail.com| | Odpowiem, że to pański zbiór i nic mi do tego. Epitet skończone czy
| nieskończone to nie jest matematyka lecz beletrystyka.
| Jeśli nie uznajesz Pan podziału na liczby skończone i nieskończone,
| to...
| to?
| to czemu Pan twierdzisz, że Re1 jest liczbą nieskończoną? :o)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Re1 jest liczbą nieskończoną bowiem jej desygnat, czyli liczbowa
- NIE MA KOŃCA.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Robakks

| Napisz mi więc Pan konkretnie w czym się Pan chcesz ze mną dogadać,
| a więc czy w nazwaniu ilości cyfr tworzących liczbę Pi nazwą:
| ilość skończona czy nazwą ilość nieskończona?
| Chodzi mi o wszystkie cyfry tworzące ten zapis a więc zbiór.
| Edward Robak* z Nowej Huty
| Oczywiście, że cyfr tworzących liczbę Pi jest nieskończenie wiele. ALE
| każda konkretna cyfra jest odległa o skończoną liczbę cyfr od
| przecinka, przynajmniej mi Pan nie UZASADNI (mówię UZASADNI, a nie
| WMÓWI), że jest inaczej. Wyobraź Pan sobie: Robię kolejno kroki:
| pierwszy drugi, trzeci... idąc odpowiednio długo mogę dojść z Warszawy
| do Nowej Huty, idąc jeszcze dłużej dojdę do Pekinu - ale wciąż mam za
| sobą SKOŃCZENIE wiele kroków - czy nie? a jednak mogę wykonać tych
| kroków DOWOLNIE DUŻO, wciąż mając zasobą skończoną ich liczbę. Czy
| ztego wynika, że liczb skończonych jest skończenie, czy nieskończenie
| wiele? A jeśli po każdym kroku wykrzyczę głośno kolejną cyfrę Pi, a
| mogę to zrobić, to oznacza, że Pi ma skończenie, czy nieskończenie
| wiele cyfr? Odpowiedz Pan! Zauważ Pan też, ża mając liczbę o
| SKOŃCZONEJ liczbie cyfr po przecinku, a więc np.
| 2,238642462974567935219 to nie uda się ta sztuczka - po pewnej liczbie
| kroków cyfry się SKOŃCZĄ - bo jest ich SKOŃCZENIE wiele. To, że cyfry
| Pi się nie skończą oznacza, że jest ich nieskończenie wiele i to nie
| jest beletrystyka, a fakt. I żadna cyfra Pi nie musi być nieskończenie
| daleko po przecinku.

| Jeśli piszę coś, z czym się Pan nie zgadzasz, to nie dlatego, że chcę
| Pana do czegoś przekonać, ale dlatego, żebyś mi Pan wytłumaczył, w
| czym robię błąd i jaka jest PRAWDA. Inaczej się przecież nie dowiem -
| prawda? :o)
| Jak będziesz się obrażał, bagatelizował moje pytania i wykręcał kota
| ogonem, to ani ja, ani nikt inny oprócz Pana nie zrozumie PRAWDY. Czy
| o to Panu chodzi?

| Jan Waneko* z Warszawy

| PS Jeśli określenie "nieskończone" to nie jest matematyka, to jak Pan
| chcesz w matematyce powiedzieć, że wiersz Tabeli N^2 Kartezjusza jest
| nieskończony? Toż to beletrystyka :o)

"Oczywiście, że cyfr tworzących liczbę Pi jest nieskończenie wiele."
                                    Jan Waneko* z Warszawy
Czy wobec powyższego zgadzasz się Pan, że ta ilość jest desygnatem
ilości nieskończonej?
Gdy ktoś zapyta:
ile to jest nieskończoność, to czy prawdziwa jest odpowiedź
nieskończoność to tyle ile cyfr jest w zapisie liczby Pi.


Pytanie "ile to jest nieskończoność" nie jest dobrym pytaniem,
ponieważ istnieją różne nieskończoności. Ale tak, cyfr w zapisie
liczby Pi jest nieskończoność, i to nawet jeśli odrzucimy cyfry, które
są nieskończenie daleko od przecinka. Ale wtedy w zapisie Pi NIE_MA
cyfry ostatniej - czyż nie? :0)

Czy zgadzasz się Pan z takim zdaniem:

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
   Zbiór nieskończony zawsze ma nieskończony element
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Tak czy nie?


(: ?hę? :)
Edward Robak* z Nowej Huty
~°<~
"Prawda nie kłamie"


Jan Waneko* z Warszawy

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Pytanie do Robakksa
On Dec 29, 3:44 pm, "Robakks" <roba@gazeta.plwrote:


"Janek" <jane@gmail.com

| On Dec 29, 2:50 pm, "Robakks" <roba@gazeta.plwrote:
| ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
| Re1 jest liczbą nieskończoną bowiem jej desygnat, czyli liczbowa
| - NIE MA KOŃCA.
| ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Robakks
| [...]
| "Oczywiście, że cyfr tworzących liczbę Pi jest nieskończenie wiele."
|                                     Jan Waneko* z Warszawy
| Czy wobec powyższego zgadzasz się Pan, że ta ilość jest desygnatem
| ilości nieskończonej?
| Gdy ktoś zapyta:
| ile to jest nieskończoność, to czy prawdziwa jest odpowiedź
| nieskończoność to tyle ile cyfr jest w zapisie liczby Pi.
| (: ?hę? :)
| Edward Robak* z Nowej Huty
| Pytanie "ile to jest nieskończoność" nie jest dobrym pytaniem,
| ponieważ istnieją różne nieskończoności. Ale tak, cyfr w zapisie
| liczby Pi jest nieskończoność, i to nawet jeśli odrzucimy cyfry, które
| są nieskończenie daleko od przecinka. Ale wtedy w zapisie Pi NIE_MA
| cyfry ostatniej - czyż nie? :0)

| Czy zgadzasz się Pan z takim zdaniem:

| ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
|    Zbiór nieskończony zawsze ma nieskończony element
| ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

| Tak czy nie?

| Jan Waneko* z Warszawy

Jak na razie zgadzam się z tym zdaniem:
"Oczywiście, że cyfr tworzących liczbę Pi jest nieskończenie wiele."
                                    Jan Waneko* z Warszawy
To dobry punkt wyjścia.
Liczba Pi w zapisie 10-tnym to szereg, który jest sumą liczby 3 oraz
nieskończonej ilości składników określonych wzorem
składnik = cyfra/10^pozycja
Liczba Pi jest dokładnie równa SUMIE wszystkich składników.
Pi = 3 + 1/10 + 4/10^2 + 1/10^3 + 5/10^4+...
Tak?  Edward Robak* z Nowej Huty


Tym razem się zgadzam :) Z tym zastrzeżeniem, że nie widzę ciągle,
dlaczego wśród tych składników cyfra/10^pozycja miałyby być takie, dla
których pozycja nie jest liczbą skończoną.
Jeśli Pan uważasz, że podział na liczby naturalne skończone i
nieskończone jest sztuczny, to podaj Pan jakąś liczbę naturalną (czyli
nazwę jakiejś kolumny w Tabeli Kartezjusza), co do której nie można
jednoznacznie stwierdzić, czy jest to liczba skończona (czyli np. nie
wiadomo, czy można maszerując zrobić tyle kroków). Jeśli Pan tego nie
zrobisz, to twierdzę, że podział na liczby naturalne skończone i
nieskończone jest jednoznaczny. A wtedy jeśli istnieje zbiór N to
istnieje też jego podzbiór powstały przez zaznaczenie wszystkich
elementów skończonych. Bo jak jest zbiór, to jest i podzbiór. Czy
nie? :o)

Jan Waneko* z Warszawy

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Strona 3 z 4 • Znaleziono 120 wyników • 1, 2, 3, 4

 

 


Copyright 2001-2099 - czarnecki | mateusz matt czarnecki portal